W ostatniej chwili udało mi się uwiecznić bransoletkę, która powędrowała do koleżanki mojej koleżanki:P
Na bogato, bo i słonik jest i drzewko, nawet sowa się załapała.
Całość stanowi spójny komplet - bo i sówka może na drzewku posiedzieć, a i słoń podrapać o pień się może...
Ok, popłynęłam trochę. ;)
Przy okazji możecie zobaczyć, w jakiej postaci trafiają moje produkty razem z metkami do odbiorców:)
Jest śliczna! ♥
OdpowiedzUsuń